Placek jest genialny! Pochodzi z "Kulinarnych
podróży" z tomu "Kuchnia turecka". Ten przepis jest delikatnie
zmieniony (no, dobra, może trochę bardziej niż delikatnie).
I jest to chyba najlepsze ciasto drożdżowe jakie udało
mi się zrobić! Kruche, wyrośnięte, nie czuć w nim tego okropnego posmaku
drożdży (choć amatorzy bimbru pewnie nie mają nic przeciwko). Może niezbyt
szybkie, bo przecież musi swoje odstać, ale... w czasie, kiedy ciasto rośnie
robicie farsz, a potem już tylko... do pieca! Siup!
I co najważniejsze: da się tym najeść! :)