Przepis powstał
w ramach wspólnego gotowania. Inne jajka znajdziecie u: Mirabelki, Martynosi, Ani, Peli i Sianka. Wszystkie przepisy są rewolucyjne i wspaniałe.
Polecam :)
A teraz, do kuchni nazistowskiej, raz!
— Wiera, przy blogerkach kulinarnych to ciężko jeść.
Jeszcze zamówisz coś i nie będziesz wiedzieć jak ugryźć żarcie, które
dostaniesz.
— Nie, spoko, my nie wychodzimy z domów, same
musimy gotować a jedzenie ostryg to widziałyśmy tylko w internetach.
Gorzej jak nie będziesz rozróżniał pietruszki i kolendry.
— ...
Niewinny wyraz twarzy sugerował, że jednak nie jest w stanie odróżnić.
Cóż, pewnie ja też bym nie potrafiła, no ale jestem kulinarą, nie mogę się
przyznać. Oko w oko ukrywam moje kuchenne niedociągnięcia bardziej niż
prawdziwy rozmiar stanika w czasie randki.

