sobota, 24 sierpnia 2013

Czerwone curry (+ 5 najgłupszych reklam kulinarnych)



Oto jedna z propozycji na to, co zrobić z domowym mleczkiem kokosowym. Czerwone curry — przepiękne, intensywne, aromatyczne. Czy muszę Was dalej zachęcać? :)
Przepis na 4 porcje:

4 piersi z kurczaka
1 łyżka czerwonej pasty curry
1 puszka pomidorów (albo 3–4 pomidory bez skórki, pokrojone)
1 szklanka rosołu
1 średnia cebula
3 małe marchewki
5 łyżek oleju
sól, pieprz i sok z limonki (do smaku)

Mięso pokroić na cienkie paski, marchewkę w krążki, cebulę w piórka.
Olej rozgrzać w woku, usmażyć na nim cebulę, następnie przesmażyć pastę curry. Kiedy pasta zacznie uwalniać aromat, wrzucić pozostałe składniki (oprócz mleczka kokosowego i pomidorów) i dobrze wymieszać. Wlać mleczko, odczekać kilka sekund i dobrze zamieszać. Wrzucić pomidory.
Następnie wlać rosół, gotować przez 30 minut, często mieszać.
Podawać z ryżem, albo chlebkami chapati.

A teraz, 5 najgłupszych reklam związanych z jedzeniem. Kolejność przypadkowa (no, może poza ostatnią).
1.To jest MYK. Debilu...
I ten smakomyk wydobywa wszystko, co najlepsze z potrawy. Ale, nie martwcie się, przygłupy. Jeżeli jesteście chemikami możecie skonstruować sobie taką  boską mieszankę w domu. W jej skład wchodzi: sól, E621 glutaminian sodu, E635 rybonkleotydy disodowe, maltodekstryna, cukier, aromat, olej roślinny, kurkuma suszona, karmel.
Smacznego!



2. Jak wyrwać dupę?
Wystarczy kupić sobie jakiś tam koncentrat w proszku i zupkę chińską, a laski same wskakują do łóżka. To wszystko poleca... mamusia.

3. Dupa i cyc zareklamują wszystko
Za każdym razem, kiedy widzę kobiety w reklamach chce mi się płakać. Gołe tyłki reklamują wszystko. Dosłownie! Jeszcze zrozumiałabym, jeżeli reklamowałyby produkty dla panów — opony, myjnie samochodowe czy żele pod prysznic, żebyście się umył w końcu, mężczyzno. 
Ale, żeby... majonez? 

4 Dzieci dla matek.
Dzieci, jak wiemy, są rozkoszne, kiedy nie są twoje. Są wspaniałe przez szybę i jeszcze lepsze, kiedy śpią. No, ale żreć trzeba dziecku dać. Reklamy skierowane do matek, to chyba jedyne reklamy, na których nie zobaczysz seksownej, wyuzdanej bielizny, ani kawałka cycka (przynajmniej nie w erotycznym kontekście).
Ta reklama to moje subiektywne odczucie. Irytowała mnie, kiedy rozchichrane dzieciaki pojawiały się w TV co 5 minut. Dla mnie — makabra i dzieci na narkotykach.

5. A co z zza granico?
Japończycy. I to, jest ich jeszcze "nie-taka-seksistowka" reklama. Zamiast Ronalda McDonalda występuje jego ładniejsza, choć mało japońska, jak na Japonię, siostra. 
Lepsze to, niż mleko "bukkake", czy agencja nieruchomości reklamowana przez wielkie jądra wilka-pedofila z "Czerwonego Kapturka"...


I na koniec, przykład zawsze rozśmieszającej mnie, podobno czeskiej (dobra, każdy wie, że egipskiej) reklamy o pandach :) 

 A jakie są Wasze typy na najgłupsze reklamy kulinarne?

4 komentarze:

  1. To egipska reklama serek Panda:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? TO jest egipski. Zabawnie brzmi :)

      Usuń
  2. Mleko bukkake? O_o
    Chyba jestem troche do tylu, jesli idzie o magiczny swiat reklam.
    Moze to i dobrze, wszak warto dbac o wlasne zdrowie psychiczne.
    A curry, jak to curry, chetnie bym zjadla.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...