Zobaczyłam takie cuda. W „Złotej księdze czekolady”. Może nie do końca
takie bo... z cukrem. A moje są bez. Zupełnie bez cukru :)
Są pycha! Wstyd się przyznać, ale sama zjadłam ich... o wiele za dużo.
Bez zbędnych wstępów, bo dzisiaj nie ma czasu: zapraszam na bardzo amerykańskie
i delikatnie odchudzone ciastka bananowo-orzechowe z czekoladą.
