piątek, 5 kwietnia 2013

Pizza bez drożdży (kto mnie oszukał?)



Dzisiaj poopowiadam o oszustwach, przekrętach, seksie bez zobowiązań i innych matactwach.
Chciałam pisać o rzeczach przyjemnych i niepożytecznych, uwierzcie mi, chciałam! Ale oszukano mnie okrutnie. Już od połowy marca ciągle byłam oszukiwana.
21 marca wiosna powiedziała mi: "Spieprzaj". Wypięła się na nas, powiedziała, że dłużej zabaluje na Karaibach, bo Szwedzi ją w tamtym roku obrazili.
25 marca przyleciały bociany. Przez całą podstawówkę wmawiano mi, że bociany odżywiają się noworodkami, które po pewnym czasie wyrzygują w kapustę (tam, oczywiście, znajdują je rodzice). A one jedzą kurze podroby i żaby! To niby skąd się biorą dzieci?!
29 marca okazało się, że oszukał mnie lekarz, który na ostre zapalenie gardła dał mi jakieś placebo z ziółek. Tym razem siedziałam w normalnej poczekalni i próbowałam się obronić przed samotną staruszką, która nie miała komu opowiedzieć historii swoich chorób.
Dzień później, podczas przedświątecznego sprzątania, dowiedziałam się, że roztocza są wszędzie. Że oddychamy roztoczami i to jest, tak w skrócie, nasza cena za życie. Wieczorem włączyłam sobie "Perfekcyjną panią domu", która opowiadała ze zgrozą o tym, że roztocza "to takie małe, obrzydliwe pająki i należy je zabijać". Więcej, jak ich nie zabijesz to z automatu stajesz się złą matką/ojcem, bo roztocza łażą po twoich bachorkach.
Dalej była Wielkanoc... Święta to święta, czas pokoju, więc i oszustwa się mnie nie trzymały.
Już 2 kwietnia odezwało się opóźnione prima aprilis! Na półce sklepowej przypadkowo sprawdziłam skład mleka i okazało się, że prawie kupiłam mleko... roślinne! Dotąd myślałam, że to jakieś miejskie legendy i, że produkt "mlekopodobny" to rzadkość. No, bo jaki jest sens, żeby z mleka odessać tłuszcz i dopchać wodę olejem roślinnym i witaminami z proszku? To naprawdę wychodzi taniej?
Czas w końcu powiedzieć dość! Wczoraj to ja pokazałam światu oszustwo. Pizzę bez grama drożdży, gotową w 20 minut. Która jest dobra tylko na ciepło. Jedno wielkie oszustwo!

Składniki na placek o średnicy 25cm:
100g serka śmietanowego
1 jajko
250g mąki pszennej
1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
1/4 szklanki oleju (około 50–60g)
duża szczypta soli i pieprzu
4 czubate łyżki ulubionego sosu
dowolne dodatki
150g startego sera
Serek wymieszać dokładnie z jajkiem i solą. Dodawać olej po łyżce olej i cały czas mieszaj. Do gotowej masy wsypać mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Wyrobić szybko na gładkie ciasto.
Ciasto rozwałkować na posypanej mąką stolnicy na placek o średnicy około 27cm. Na środku placka rozsmarować sos i zawinąć brzegi. Rozłożyć dodatki na pizzy i posypać serem.
Pizzę piec w 180 C przez 30 minut.

Super porady:
Mąka może być i pszenna "biała" i pełnoziarnista. Obie pięknie wyrosną.
Ulubiony sos w moim wydaniu to śmietana zmieszana z curry, chilli i solą.
Moje dodatki na pizzy ze zdjęcia: wędzony kurczak, kukurydza, groszek, cebula.

14 komentarzy:

  1. Oszukiwani jesteśmy na każdym kroku, dzięki Bogu w większości przypadków nie zdajemy sobie z tego sprawy ;)
    A taka oszukana pizza bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mimo tych wszystkich oszustw... sprawiłaś, że mam ochotę pobawić się w kuchni :D eh ta pizza

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy przepis, bardzo mi się podoba to oszustwo:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na to oszustwo (pizze) to ja się chętnie piszę;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Śmietana zmieszana z curry, chilli i solą? A nie oszukujesz mnie?!
    Ciekawy sos!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, ja oszukałam tylko z drożdżami :) W sosie była kwaśna śmietana 18% i naprawdę mocna ilość curry.
      Gdyby nie moje lenistwo pewnie poszłabym do sklepu i zrobiłabym sos pomidorowy. Ale szczęśliwie, okazało się, że taka śmietana też jest pycha :)

      Usuń
  6. oj, ale Ci się przytrafiają przygody :]
    czytam o nich z uśmiechem, bo wiele razy zdarzają mi się nie takie same, ale też za to pełne śmiechu... w późniejszym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Więc to wszystko przez Szwedów?

    Fajny pomysł z tą pizzą, na drożdżach nigdy mi nic nie rośnie, to może kiedyś spróbuję tak:) A na razie kupuję gotowce - też oszustwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. super pizza ,niedlugo zrobie taka sama:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z drożdżami czy bez, każda pizza mnie "kręci"

    OdpowiedzUsuń
  10. Może ktoś akurat w domu nie ma pizzy i ma ochotę na pizzę to co? Świetna alternatywa i kuszący do wypróbowania przepis...Napisz czy jest...zjadliwa, podobna w smaku czy może hmm.pyszna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dobra, ale tylko prosto z piekarnika. Później robi się gumowata (chociaż i tak zjadliwa).

      Ciasto oczywiście nie pachnie drożdżami tak jak prawdziwa pizza, ale... nie można tego oczekiwać :)

      Usuń
  11. 7 dni bez wpisu??? cała Polska czeka!

    OdpowiedzUsuń
  12. Z chęcią zjadłbym taką pyszną pizzę od tak ładnej Pani ;) Pozdrawiam, Camilo.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...