Ostatnio strasznie, strasznie brakuje
mi czasu, bo całe dnie spędzam przy książkach. Jem mieszankę orzechów
i popijam kawą. Reszta pozostaje na łasce i niełasce mojej mamy.
Jednak pod wpływem innych blogerek,
w ramach "wirtualnej kuchni", udało mi się zrobić coś bardzo
pysznego. Zima za oknem, więc czas się rozgrzać!
Dal
to indyjskie określenie warzyw strączkowym i potrawy z nich
gotowanych. Dal to po prostu zupa, a raczej gulasz ze strączków,
przypominająca curry.
A chapati to po
prostu chleb. Oryginalnie piecze się go w glinianym piecu tandoor,
ale... no chyba nie myślicie, że rozpalam ognisko w salonie :)
No i chlebek jest bezdrozdżowy.
Próbowałam go robić wcześniej i, przyznam szczerze, był obrzydliwy. Ale Gordon
Ramsay przygotował chlebek na ekranie mojego telewizora i postanowiłam
spróbować jeszcze raz. Był świetny!