Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biszkopt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biszkopt. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 maja 2012

Pomidorowo-czekoladowe trufle


Najlepszy z mężczyzn w końcu przyznał, że połączenie czekolady i pomidora jest dobrym pomysłem. Ciężko mu to przeszło przez gardło, ale dał radę. Jestem z niego dumna!
Jeżeli chodzi o trufle, to jestem z nich bardzo zadowolona. nie są co prawda dietetyczne, ale nie dodawałam dużo cukru, więc i tak nie ma kilokalorycznej tragedii. W zasadzie sporą część tłuszczu zastąpiłam pomidorem, który zagęścił konsystencje kulek. Oczywiście, tak jak w przypadku brownie z pomidorem dodatku warzywnego nie da się zauważyć gołym okiem.
I dlatego zrobiłam to, co zawsze: siedziałam cichutko, a skład zdradziłam dopiero wtedy, kiedy trufla została zjedzona. Niektórzy byli wyjątkowo nieufni, ale większość została przekonana.

piątek, 2 marca 2012

Trufle z recyklingu

Te trufle powinnam umieścić tutaj trochę wcześniej. Zrobiłam je z pozostałości po myszce komputerowej. Jak do wszystkich trufli ilość składników jest minimalna, a efekt - bardzo zadowalający :)
Pewnie nie odkryłam Ameryki robiąc takie kulki, ale wpadłam na to spontanicznie, nie są zaczerpnięte
z żadnego przepisu, więc mogę powiedzieć, że są moje.

Podczas ich robienia przypomniało mi się dzieciństwo. Razem z koleżanką pewnego dnia zajadałyśmy się czekoladkami z bombonierki. Nakarmiłyśmy też psa koleżanki, który był na tyle głupi, że jadł wszystko, co podkładało mu się pod nos. Do dzisiaj mam wrażenie, że zeżarłby nawet trutkę na szczury gdyby ktoś włożyłby mu ją do miski.
No więc, siedziałyśmy na ławce, karmiłyśmy siebie i kundla czekoladkami. Tego samego wieczoru pies zaczął strasznie wymiotować a następnego dnia w południe został zakopany na polach za osiedlem.
Tamtego dnia nauczyłyśmy się jednej, ważnej rzeczy - zwierzęta nie jedzą czekolady.

Te trufle są bardzo czekoladowe. I dlatego trzymajcie je z dala od waszych psów i zajadajcie się! :)

sobota, 25 lutego 2012

Śmietankowo-czekoladowa myszka komputerowa

Nigdy nie potrafiłam ozdabiać żadnych tortów czy ciast. Po prostu nie mam cierpliwości. I dlatego nie mogłabym pół dnia stać z pęsetą i układać miniaturowych ozdóbek.
No, ale liczy się wnętrze, prawda? To, co mam w środku.
Ciasto zostało przygotowane z okazji urodzin kolegi. Na szczęście on zna mnie na tyle, żeby wiedzieć, że ta myszka jest szczytem moich możliwości :).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...