Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jogurt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jogurt. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 października 2012

Kremowa zupa z awokado


Zatęskniliście już za latem? Macie dość pieczarkowej i innych tłustych zup, które nieubłaganie nadciągają (no, bo zima i cimno, i zimno będzie...)
Jeśli tak, to mam dla Was coś świetnego! Zupa kolorem przypomina pastelowe, zwiewne sukienki. A smak? Jabłko, jogurt, awokado czyli lekko i owocowo. Może być chłodnikiem, jeżeli bulion będzie zimny, ale ja wybrałam wersję na ciepło. W końcu nie chcę mieć żadnego problemu z gardłem :)
Przepis pochodzi z książki Apetyczna panna Dahl Sophie Dahl.

Przepis na 2 porcje:
2 duże, dojrzałe awokado
1 spore jabłko*
150 ml jogurtu naturalnego
1 szklanki ciepłego bulionu z warzyw
sok z 1/2 limonki
szczypta soli, pieprzu i chilli
do przybrania: świeża natka pietruszki (w oryginale kolendra)
Jabłko pokroić na małe części. Zmiksować  wszystkie składniki oprócz przypraw. Doprawić do smaku. Wlać do miseczek i posypać natką pietruszki.
Jeść można bez dodatków, ale żeby się najeść najlepiej podawać z grzankami.
* U mnie delikates albo cortland, nie jestem pewna, bo mama hoduje je na działce i sama nie jest pewna...
Jeżeli chcecie podać zupę w miseczkach zrobionych z połówki awokado pamiętajcie o dokładnym myciu!
I jeszcze jedno: zupa w skórce awokado to mało zmywania. Jak tu nie kochać tych odpadów? :)

poniedziałek, 17 września 2012

Bez pieczenia: ciasto jogurtowe z owocami



Ostatnio cały czas się śpieszę, stresuję i choruję. Tak, dzisiaj zachorowałam i nie mogę nic przełknąć. Mam nadzieję, że ten stan będzie trwał tylko do jutra.
I właśnie dlatego wstawiam przepis na banalnie proste ciasto owocowe, które robi mnóstwo osób. Ja też je robiłam, ale dwa miesiące temu i przepis czekał na lepsze czasy.
Jest genialny w swojej prostocie i... nie trzeba włączać piekarnika. Ciasto i dużo więcej, bo jest to też przepis na ciut zdrowszą i mniej kaloryczną panna cottę.
Ciasto na herbatnikach z jogurtową panna cottą i owocami! Kolejne z serii "bez pieczenia" (poprzednio była szarlotka).
Ja wracam do moich kleików i książek, a Wam zostawiam zimne ciasto. Lodowate jak mój nastrój. Pa!

wtorek, 21 sierpnia 2012

Malinowy i słodki. Jak zawsze bez cukru.


Zaczynam mieć kompletnego świra na punkcie bezcukrowego słodzenia. W krótkim czasie zrobiłam już ciastka bez cukru, lodysok „Kubuś”. A teraz przyszedł czas na koktajl!
Rzadko dodaję jakichkolwiek słodzików czy cukru do napoi mlecznych, a piję je dość często. Zazwyczaj mieszałam owoce z bananem, ale tym razem z jogurtem zmiksowałam daktyle i maliny. Wyszło piorunująco.
Oczywiście, wcześniej robiłam już wersję bananowo-malinową, ale... ta jest o wiele bardziej godna uwagi. Choćby po to, by spróbować jak sprawdza się kolejny owoc, którym można słodzić :)
Jeszcze jedna informacja. W Lidlu pojawił się jogurt ekologiczny. Jest w cenie zwykłego jogurtu i smakuje bardzo dobrze. Nie wiem czy to ze względu na ekologiczność, czy większą zawartość tłuszczu (zazwyczaj wybierałam jogurty do 1,5%). Ale co z tego? Jest godny polecenia i mam wielką nadzieję, że mogę wierzyć producentom.

Składniki na porcję:
150g jogurtu naturalnego
1/4 szklanki mleka
kilka daktyli (mnie wystarczyły 4)
maliny, ile chcecie
Mleko podgrzać (ale nie gotować) i zalać nim daktyle. Poczekać 10 minut aż daktyle będą miękkie.
Po tym czasie wymieszać razem z pozostałymi składnikami i dokładnie zmiksować.
Jeżeli jest zbyt gęsty uzupełnić mlekiem, aż do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Koktajl dobrze smakuje z dodatkiem świeżej mięty, której akurat nie miałam pod ręką, ale jakbym miała, to przysięgam, że bym wrzuciła! 


A już w tym tygodniu: zamiennik cukru, który kosztuje 2 złote. A w 100g ma 90 kcal.
Czy muszę dodawać, że jest zdrowy?
W malinowym raju
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...