Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szynka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szynka. Pokaż wszystkie posty

środa, 4 września 2013

Szynka gotowana w Pepsi


Po grillu została cała butelka Pepsi. Stała tak sobie, leżała przez jakiś czas, później gdzieś tam się potoczyła. Nie piję żadnych takich napojów, więc butelka pełna karmelowego cukierka w płynie przerażała mnie jak nic innego.
W końcu przypomniałam sobie o "szynce w coli", popularnym przepisie z hamerykańskich książek kucharskich. Będzie szynka w pepsi, ale przecież każdy wie, że to jeden pies. A w zasadzie karmel.
Polecam jeżeli zostanie Wam zupełnym przypadkiem niechciana butelka :)
Przepis na 800g szynki:
1kg zwartej szynki bez kości
20g soli peklującej
1 litr Pepsi
1 cebula
1 łyżka miodu
1 łyżka musztardy
garść goździków
Szynkę natrzeć solą, włożyć do kamiennego garnka (ale może być emaliowany, nieobity) i zostawić na 4 dni. Codziennie wylewać wodę.
Cebulę obrać, pokroić w ćwiartki, wrzucić do garnka. Do tego samego garnka włożyć zapeklowaną szynkę, zalać pepsi. Na sporym ogniu zagotować, zmniejszyć ogień, przykryć i pyrkolić przez godzinę.
Po tym czasie wyjąć szynkę (nie wyrzucać wywaru!) i naciąć na krzyż. Nagrzać piekarnik na 190 C.W mięso wetrzeć musztardę, miód, powbijać goździki. Położyć na wyłożonej papierem do pieczenia blasze.
Piec 10 minut. Po wyjęciu z piekarnika zostawić szynkę na pół godziny i wyjąć goździki.
Gotowa!

Inna gotowana szynka: klik, klik.

niedziela, 24 lutego 2013

3# Dzieciństwo w soboty: domowa gotowana szynka




Teraz dzieciństwo w soboty, czyli seria, która w tym tym tygodniu pojawia się w sobotnią  niedzielę. Zapraszam!

Jedna z moich babć miała obsesję na punkcie zdrowego jedzenia, druga — jadła „na ostro”, czyli na słono. Codziennie robiła różne wersje jedzenia. Dla siebie z większą ilością soli i dla reszty rodziny.
W kuchni babci Leokadii (bo to o niej będzie cały post). Południe zaczynało pytania "co zrobimy na obiad?", a przez następną godzinę wszyscy kłócili się o obiad dzisiejszy, jutrzejszy i ten, który będzie za tydzień.
Babcia bardzo dobrze gotowała (oczywiście, jeżeli nie zapominała o nieprzesalaniu) niestety, wyciągnięcie od niej przepisu graniczyło z cudem. 
Z kuchni nas wywalała, bo denerwowało ją jak dzieci się kręciły, kiedy musiała być skupiona. a jeżeli ktokolwiek zapytał ją o przepis, odpowiedzi były dwie: na oko, albo normalnie (i tu zaczynał się prosty opis dania, w którym pomijała wszystkie najważniejsze szczegóły, bo uznawała je za oczywiste).
Kiedy miała niezwykle dobry humor robiła nam różne domowe rzeczy: majonez, masło, twaróg i... szynkę! Tak, właśnie szynkę :)
To jest właśnie sekret smaku z mojego dzieciństwa. Mnóstwo rzeczy, które nigdy nie były zapisane i trzeba je odtwarzać. Sporo czasu zajmuje taka rekonstrukcja.
Ale szynkę w końcu wykombinowałam. I jest genialna!

niedziela, 18 marca 2012

Zielone naleśniki wg Nigelli (z pesto)


Naleśniki z pesto Nigelli Lawson były w czerwcu tamtego roku moimi ulubionymi naleśnikami. W zasadzie jadłam gotowe pesto tylko w takiej postaci. Teraz, kiedy zrobiłam domowe pesto nie mogłam się oprzeć by nie zrobić takich naleśników.
A one jak zawsze są pyszne — świeże, sycące i, przede wszystkim zielone! Zdjęcie jest bardzo kiepskie, bo mój aparat nie współpracuje ze sztucznym oświetleniem, ale postaram się je wymienić przy najbliższej okazji.
Wymienione! :)

wtorek, 28 lutego 2012

Jajka w chrupiących kokilkach

Postanowiłam zrobić coś, nad czym długo już myślałam — jajka zapiekane w bułce. Danie to połączenie jajek w kokilkach Nigelli Lawson i "grzanek-niespodzianek", które kiedyś robiła moja mama.
Danie jest bardzo proste i zajmuje 20 minut (razem z pieczeniem). Dlatego jest idealne na śniadanie.
I zapomniałabym: nie trzeba po nich zmywać. Bułki, w których zapiekane są jajka można zjeść.
No, przecież mówiłam, że mają same zalety :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...