Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na prezent. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na prezent. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 maja 2013

Cupcakes z kremem chałwowym (Dzień Matki na debecie)

Są pewne plusy bycia spłukanym:
Znajomi nie pożyczają od ciebie pieniędzy. Ba! Nawet nie proszą. Omijają cię wszystkie „oddam w następnym miesiącu”. Nie musisz wybierać, czy być dobrą przyjaciółką (i pożyczyć), czy wredną, skąpą suką. Wyjmuję portfel i pokazuję zawartość. Bez oporów.
Ale normalni znajomi zazwyczaj nie pożyczają ode mnie pieniędzy (no dobra, nikt po prostu nie spodziewa się, że ja mogę mieć większe sumy). Inaczej ma się sprawa z żebrakami.
Chcąc nie chcąc, często przechodzę przez centrum łodzi. Kościoły, przejścia podziemne, dworce czy supermarkety, to kopalnie żebraków. i nie mam tu na myśli tych, którzy upieprzeni i na kacu żebrzą, „będę szczery, pani dobrodziejko, na piwo”, ale… tych nachalnych.
Mówisz nie, a oni wciąż za tobą idą. Opowiadają rzewne historie o tym, że „tylko na bułkę, 20 groszy, chociaż”. Zazwyczaj im daję, ale ostatnio mają pecha. Nie dość, że groszem nie śmierdzę, to zaczepiają mnie zawsze, kiedy wracam z uczelni. I, uwierzcie mi, gdybym miała 20 groszy z chęcią zjadłabym bułkę.
Niestety, w ramach oszczędności nie zabieram ze sobą gotówki. Kiedy mam 4 złote zazwyczaj wybieram sen i zamiast wstać wcześniej na tramwaj, zostaję w domu i jadę busikiem za „czy pińdziesiąt”. i właśnie dlatego lepiej, kiedy nie mam nawet 4 złotych :)
Za każdym razem, kiedy doszczętnie bankrutuje staję się bardziej kreatywna. Przypominam sobie, że mam różne, zakurzone sprzęty do parzenia kawy. Zabieram to wszystko do znajomego, który mieszka w domku z tarasem, parzę kawę i siedzimy na zewnątrz. Jeżeli robiłabym to kilka razy w tygodniu i z wieloma osobami, kawiarnie i kluby go-go mogłyby nie istnieć.
Muszę planować. Opracować plany na różne święta, urodziny i inne pierdoły. Nie mogę już skoczyć do sklepu po książkę (serio, każdemu daję w prezencie książki. Mam już prawdziwe profile biblioteczne swoich znajomych). Za to piekę: babeczki, ciasta, mini-torty, ciastka, bezy. Wszystko, co chcecie do 7 złotych.
Tym razem zrobiłam budżetowy prezent na Dzień Matki. Babeczki maślane z kremem chałwowym. Ciasto na babeczki dała mi Gin. Dziękuję Ci, Gin! Fakt, babeczki robi się dziwnie, ale są pyszne.
Składniki na 14 babeczek
Ciasto:
80 g miękkiego masła
60 g cukru
240 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 jajka
250 ml mleka

Masło utrzeć z cukrem na puszystą, jasną masę. Mąkę przesiać, wymieszać z proszkiem, skórką i drobno posiekanym rozmarynem. Partiami dodawać do masy maślanej, miksując na najniższych obrotach.
W drugiej misce ubić jajka, a następnie wymieszać z mlekiem. Powoli wlewać do masy maślanej, miksując na najniższych obrotach, tylko do połączenia składników.
Masę przełożyć do formy na muffiny wyłożonej papilotkami.
Piec w 190 st. C. Przez 18-20 minut.

Krem:
250 ml śmietany kremówki (36% tłuszczu)
150–200g chałwy

Chałwę rozkruszyć na „proszek”. Śmietanę ubić na dość sztywną pianę, następnie dodać chałwę i delikatne wmieszać.
Nakładać na ostudzone babeczki.
Dobrze wyglądają ozdobione dekoracjami z czekolady. 
PS  Nie jestem jeszcze na etapie zarabiania. Wiele osób mówi mi, że powinnam pokazywać cycki za pieniądze. Ale, nie bójcie się! Na razie robię to za darmo. Tutaj.
Co mamy dla mamy? Dzień Matki - 22-29 maja 2013

niedziela, 25 listopada 2012

Krem orzechowo-czekoladowy (bez masła)


Przyznaję, jestem skąpa i nie kupuję takich pierdół jak nutella, masło orzechowe, gotowana kukurydza w folii, obrane ziemniaki... To jest cholernie drogie!
To pierwszy, bardzo prymitywny powód. Drugim jest namiętne czytanie etykietek. Po jaką cholerę w maśle orzechowym znajduje się "tłuszcz roślinny utwardzony"?! Albo laktoza i lecytyna sojowa w nutelli?! 
Też macie taki problem? Stoicie i wybieracie kilka minut jedną rzecz, bo musi mieć jak najlepszy skład? W moim przypadku to prawie natręctwo.
I właśnie dlatego, ze skąpstwa i nerwicy, powstała moja pierwsza domowa, bezmasłowa, absolutnie zdrowa "nutella".

piątek, 4 maja 2012

Pikachu "bounty"


Jak już pisałam ozdabianie ciast nie jest moim ulubionym zajęciem. Jestem niesamowicie niecierpliwa. Kokosowo-czekoladowy Pikachu to dla mnie poziom hard. Nie użyłam lukru plastycznego, bo jest okropny w smaku.
Ciasto było prezentem dla Najlepszego z mężczyzn (tak, jesteśmy z pokolenia pokemonów). Nie chciałam ryzykować, więc zrobiłam ciasto już wypróbowanego przepisu z "moich wypieków". Dorota ma racje: jeżeli lubicie bounty polubicie to ciasto. Jestem przekonana, że szefowie "Mars Incorporated" wymyśliliby właśnie takie ciasto jeśli chcieliby zrobić "bounty kanapkę" :)

Uwaga! post jest długi, bo opisałam wszystko krok po kroku.
I... sto lat!


Składniki na blachę o wym. 23x23cm:

60g mlecznej czekolady
50g kakao
200ml gorącej wody
145g mąki pszennej pełnoziarnistej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
20g cukru trzcinowego
30g białego, drobnego cukru
60g masła*
2 jajka
1 szklanka mleczka kokosowego

Czekoladę połamać na małe kawałki, umieścić w naczyniu żaroodpornym, wsypać kakao. Zalać wszystko wodą i dokładnie wymieszać.
Wymieszać proszek do pieczenia i mąkę w drugim naczyniu.
Cukry utrzeć (mikserem) z roztopionym masłem. Wbić jajka i każde ubijać minutę. 
Do masy jajecznej wlać czekoladę i mleczko kokosowe. Ja zrobiłam nieostrożnie i ciasto wyszło dobre, więc nie musicie przesadzać z delikatnością.
Do mokrych składników dodać suche i wymieszać (tak jak muffinki, do połączenia się składników). Piec w 180 C przez 45 minut, do suchego badyla.

*W oryginale jest 90g. nie dałam więcej, bo nie miałam tyle masła w domu. Ale ciasto wyszło :)

sobota, 25 lutego 2012

Śmietankowo-czekoladowa myszka komputerowa

Nigdy nie potrafiłam ozdabiać żadnych tortów czy ciast. Po prostu nie mam cierpliwości. I dlatego nie mogłabym pół dnia stać z pęsetą i układać miniaturowych ozdóbek.
No, ale liczy się wnętrze, prawda? To, co mam w środku.
Ciasto zostało przygotowane z okazji urodzin kolegi. Na szczęście on zna mnie na tyle, żeby wiedzieć, że ta myszka jest szczytem moich możliwości :).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...